Wiem
Zapytany skąd wiem, że znalazłem, odpowiedziałbym:
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment poznania jest momentem zwykłym.
Jest to moment, w którym zazwyczaj zapominasz o tym, jakie padło imię,
później ukradkiem szukając okazji, by usłyszeć je ponownie.
Sytuacja zmienia się znacząco, jeżeli poznając kogoś, ginie świat.
Jeden moment. Jeden uścisk dłoni. Jedno "Cześć", jedno imię.
I już wiesz, że nie zapomnisz. Nie szukasz. Nie utracisz.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment rozmówek, jest momentem zwykłym.
Jest to moment, w którym zazwyczaj mówisz, skąd jesteś, dokąd jesteś, czemu jesteś.
Co zbierasz, komu zabierasz i komu za pieniądze oddajesz swój czas.
Rzeczy, które są interesujące tylko atmosferze, którą podtrzymujecie.
Sytuacje zmienia się znacząco, jeśli rozmówkując z kimś, interesuje Cię każde słowo.
Jeśli nie zapominasz żadnego szczegółu, jeśli dopytujesz o rzeczy, o które nie powinieneś, ale bardzo chcesz wiedzieć.
Jeśli spotykasz się z odpowiedzią na wołanie Twojej duszy, otrzymując zdanie za zdaniem, które zostaje w Tobie na zawsze.
Jeśli w odpowiedzi, otrzymujesz to samo zainteresowanie i pytania, których nie oczekiwałeś.
I już wiesz, że słów z nią Ci nigdy nie zabraknie.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment rozstania jest momentem zwykłym.
Jest to moment, który jest elementem spotkania. Nic nieznaczącym.
Ktoś kogo widziałeś przez ostatnie godziny idzie i pewnie go już nie zobaczysz.
Albo może internet da wam szansę wymienić swoje dane.
Sytuacja zmienia się znacząco, jeżeli pożegnanie łamie Ci myśli.
Jeśli sprawia, że czujesz ryzyko, że nigdy więcej jej nie zobaczysz.
Jeśli sprawia, że desperacko szukasz kontaktu, jednocześnie nie dając znać, że go potrzebujesz.
I żegnasz się wtuleniem, czując ciepło jakiego dotąd nie czułeś.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment powrotu do życia jest momentem zwykłym.
Każdy wraca w swój tor, by dać sobie szansę na zjedzenie obiadu.
Trzeba zobaczyć następny film, następne zdjęcie, następne zadanie.
Sytuacja zmienia się znacząco, jeśli będąc w swoich szynach nie wróciłeś myślami nigdzie.
Cały czas będąc tam, z nią, mówiąc i otrzymując mowę.
Cały czas malując sobie jej obraz przed oczyma, robiąc rzeczy zwykłe i o niczym.
Cały czas myśląc, co by było, gdyby jej serce było dla Ciebie, bo Twoje jest całe dla niej.
I dzień znika Ci sprzed oczu, bo rzeczy przestają mieć znaczenie.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment oczekiwania na spotkanie jest momentem zwykłym.
Każdy ma swój ar, który musi obejść. Każdy ma swój czas, którego cały czas szuka.
Zrozumienie fizyki i świata, daje nam pogląd i uzasadnia godzinę za godziną.
Sytuacja zmienia się znacząco, jeśli masz chęć fizykę zniewolić.
Jeśli czas z minut dłuży się w lata, a wszystkie one kują i drapią.
Jeśli każdy moment staje się udręką i przegania wszystkie myśli.
Głowę rabując z mocy zajęcia się życiem.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że moment spotkania jest momentem zwykłym.
Przywitanie, uściskanie, spojrzenie w oczy i wymiana informacji, gdzie się widzieliście poprzednio.
Chwila rozpamiętywania i spytania o przebieg dnia, który kalką jest wszystkich dni poprzednich.
Sytuacja zmienia się znacząco, jeśli nie masz słów by powiedzieć cokolwiek.
Gdy czekałeś tak długo, że jedyne co chcesz zrobić to unieść ją pod chmury i chwalić się niebiosom.
Gdy czas znów Ci błaznem, teraz skracając godziny w sekundy.
Gdy nie chcesz by ten moment się skończył.
Wiedząc, że jesteś we właściwym miejscu.
Spotkawszy wiele osób wiesz, że jak znajdziesz tę jedyną, to wiesz.
Od razu wiesz.
Nic nie musisz sprawdzać, weryfikować.
Wiesz.
Ja też wiedziałem.
W.S.
Komentarze