Przezwisko
Nie spodobał Ci się bąk na przezwisko
Mimo że brzmiał słodyczą z ust moich
Mówiłaś że chcesz lepsze zwierze
Słowo, że znajdę, dałem
"Bąk wcale nie gryzie, to trzmiel!" - odrzekłem
"Nie masz wcale racji, sprawdź w internacie" - dostałem
"Łapałem w swe dłonie! Z życiem uszedłem"
Racji nie miałem
Myślałem nad lepszym, czymś z majestatem
Przyszedł do głowy mi lew
Lew nie brzmi jednak z miłością, lecz strachem
Odszedł mi ten pomysł więc
Pomyślałem o lisie, z ogonem długaśnym
Rudym i pięknym, i ulubionym
Byłby to pomysł przedobry
Nie pasował mi charakter podstępny
Myślałem nad pomysłem następnym
Zadrżał mi jednak fundament
Nie chciałem narzucać Ci fauny
Więc zwierza mi wszystkie przepadły
Teraz gdy myślę głęboko
Na myśl przychodzi mi paw
Piękny, majestat, z podziwem stroszący
W środku cudowny, schowany, porcelanowy
Wymyśliłem Ci zwierzę najlepsze
Teraz gdy serce w impasie
Szkoda, że nie w lepszym czasie
W.S.
Komentarze